Poradnik

Lejek sprzedażowy: co to jest i jak go zbudować

Czym jest lejek sprzedażowy, z jakich etapów się składa i jak zbudować własny krok po kroku. Z liczbami z trzech prawdziwych lejków: od kliknięcia w reklamę do podpisanej umowy.

Szymon Przybylski
Szymon PrzybylskiWłaściciel Advertise24
Aktualizacja: 6 min czytania
Mężczyzna wrzuca karty kontaktów do holograficznego lejka zakończonego znacznikiem sukcesu

Lejek sprzedażowy to droga, którą klient przechodzi od pierwszego kontaktu z Twoją firmą do zakupu: zobaczył reklamę albo wynik w Google, wszedł na stronę, zostawił kontakt, dostał ofertę, kupił. Na każdym etapie część osób odpada, dlatego rysuje się go jak lejek. Dobrze zbudowany lejek pokazuje, gdzie tracisz klientów, i pozwala naprawić właśnie to miejsce, zamiast dosypywać budżet na górze.

Co to jest lejek sprzedażowy

Każda firma ma lejek, nawet jeśli go nie nazywa. Ktoś się o niej dowiaduje, część tych osób się interesuje, część pyta o cenę, a część kupuje. Różnica polega na tym, czy ten proces jest zaprojektowany i zmierzony, czy dzieje się przypadkiem.

Lejek zaprojektowany ma trzy cechy:

  • wiesz, skąd przychodzą ludzie i ile kosztuje każde wejście,
  • wiesz, ile osób przechodzi do kolejnego etapu: z wejścia w zapytanie, z zapytania w rozmowę, z rozmowy w umowę,
  • masz jedną osobę albo system, który pilnuje, żeby żadne zapytanie nie zginęło.

Lejek sprzedażowy a lejek marketingowy

Lejek marketingowy kończy się zwykle na zdobyciu kontaktu: odpowiada za to, żeby właściwi ludzie zobaczyli ofertę i zostawili telefon albo e-mail. Lejek sprzedażowy idzie dalej i obejmuje to, co dzieje się po zapytaniu: kontakt handlowca, ofertę, negocjacje i podpisanie umowy. W praktyce to jeden proces. Najwięcej pieniędzy ucieka dokładnie na styku, gdy marketing oddaje zapytanie, a sprzedaż odzywa się po trzech dniach.

Etapy lejka sprzedażowego

Najprostszy podział ma cztery etapy. Każdy ma inne zadanie i inny wskaźnik, na który patrzysz.

1. Świadomość

Człowiek dowiaduje się, że istniejesz. Źródłem jest reklama w Google albo na Facebooku, wynik wyszukiwania, polecenie, wizytówka w Mapach Google. Tu mierzysz zasięg i koszt dotarcia, ale nie oceniasz jeszcze skuteczności, bo mało kto kupuje po pierwszym zetknięciu.

2. Zainteresowanie

Człowiek wchodzi na stronę i sprawdza, czy to dla niego. Decyduje o tym pierwszy ekran: czy od razu widzi, co oferujesz, dla kogo, za ile mniej więcej i co ma zrobić dalej. Tu mierzysz, jaka część wejść kończy się kontaktem.

3. Decyzja

Człowiek zostawia kontakt, dzwoni albo prosi o wycenę. To moment, w którym lejek najczęściej przecieka: formularz jest za długi, nikt nie oddzwania, oferta przychodzi po tygodniu. Tu mierzysz czas reakcji i odsetek zapytań, które zamieniają się w rozmowę.

4. Zakup i obsługa

Handlowiec prowadzi rozmowę, wysyła ofertę, domyka sprzedaż. Dobry lejek nie kończy się na umowie: zadowolony klient poleca firmę dalej i wraca po kolejne zlecenia. Tu mierzysz odsetek domkniętych umów i ich wartość.

Przykład lejka w liczbach

Liczby z trzech lejków, które prowadzimy. Każdy działa w innej branży i na innym kanale, ale wszystkie pokazują to samo: liczy się przejście między etapami, nie sam ruch.

FirmaEtap lejkaWynik
Furta, drzwi na wymiarWejście na stronę w zapytanie3,9%, czyli co dwudzieste piąte wejście
FurtaZapytania w pierwszych 14 tygodniach1 828, średnio 130 tygodniowo
FurtaKlienci z podpisaną umowąśrednio 5 dziennie
Bracia Kowalscy, okna na rynek niemieckiKliknięcie w reklamę w formularz10,95%, 375 formularzy z 3 424 kliknięć
Bracia KowalscyZapytania w umowyponad 350 000 euro w umowach
QKA, skup nieruchomościKliknięcie w formularz Lead Ads21,5%

Zwróć uwagę na różnicę między Braćmi Kowalskimi a QKA. W obu przypadkach formularz otwiera się w aplikacji Facebooka, a mimo to w QKA z kliknięcia w formularz przechodzi dwa razy więcej osób. Inny produkt, inna decyzja, inny rynek. Dlatego porównuj swój lejek z własnymi wynikami z poprzednich miesięcy, nie ze średnią z internetu.

Ile kosztuje lead w poszczególnych kampaniach i od czego to zależy, rozpisujemy w poradniku ile kosztuje lead.

Jak zbudować lejek sprzedażowy krok po kroku

Krok 1. Określ klienta i moment zakupu

Zapisz jednym zdaniem, kto kupuje i kiedy. „Właściciel domu, który wymienia drzwi wejściowe i chce pomiaru w tym miesiącu" to dobra definicja. „Każdy, kto potrzebuje drzwi" nie jest. Od tej definicji zależą kanał, przekaz i formularz.

Krok 2. Wybierz źródło ruchu

Google łapie ludzi, którzy już szukają: wpisują „drzwi zewnętrzne z montażem" i są blisko decyzji. Facebook i Instagram docierają do ludzi, którzy jeszcze nie szukają, ale pasują do Twojego klienta. Pierwsze daje zwykle szybszą decyzję, drugie większą skalę. Zobacz, jak prowadzimy kampanie Google Ads i reklamę na Facebooku.

Krok 3. Zbuduj stronę pod jedną decyzję

Ruch z reklamy nie powinien trafiać na stronę główną, gdzie klient ma dziesięć dróg do wyboru. Potrzebujesz landing page z jednym celem: zostawienie kontaktu. Pierwszy ekran mówi, co oferujesz i dla kogo, niżej jest dowód, na końcu formularz.

Krok 4. Uprość kontakt i odpowiadaj szybko

Formularz ma zbierać tyle danych, ile handlowiec naprawdę potrzebuje do pierwszej rozmowy. Każde pole więcej obniża liczbę zgłoszeń. Równie ważne jest to, co dzieje się po wysłaniu: klient, który zbiera trzy oferty naraz, wybiera zwykle tego, kto odezwie się pierwszy.

Krok 5. Podłącz CRM i mierz każdy etap

Bez pomiaru lejek jest zgadywaniem. Zapytania powinny trafiać w jedno miejsce, z informacją, skąd przyszły, a handlowiec powinien oznaczać, co się z nimi stało. Dopiero wtedy wiesz, czy problemem jest reklama, strona czy obsługa. Więcej o tym w wdrożeniu CRM i automatyzacji sprzedaży.

Krok 6. Poprawiaj najwęższe gardło

Nie zmieniaj wszystkiego naraz. Znajdź etap, na którym odpada najwięcej osób, i popraw tylko jego. U Braci Kowalskich koszt leada spadł ze 162,07 zł do 17,63 zł dopiero wtedy, gdy zamiast zawężać grupy odbiorców postawiliśmy na szerokie targetowanie i trzy nowe kreacje. Każdą z tych zmian testowaliśmy osobno.

Najczęstsze błędy w lejkach sprzedażowych

  • Ruch na stronę główną. Człowiek z reklamy ląduje w menu z dziesięcioma zakładkami i wychodzi.
  • Liczenie kliknięć zamiast klientów. Tanie kliknięcia nic nie znaczą, jeśli nie kończą się rozmową.
  • Brak pomiaru po zapytaniu. Marketing widzi formularze, sprzedaż widzi umowy, a nikt nie widzi, co jest pomiędzy.
  • Wolna odpowiedź. Zapytanie, na które nikt nie reaguje tego samego dnia, traci wartość z każdą godziną.
  • Zmiana wszystkiego naraz. Po takiej zmianie nie wiesz, co pomogło, a co zaszkodziło.

Lejek sprzedażowy w B2B

W sprzedaży do firm lejek jest dłuższy, a decyzję podejmuje kilka osób. Zamiast jednej reklamy do wszystkich lepiej celować w decydentów i dać im formularz, który od razu kwalifikuje zapytanie. ABM Jędraszek, producent okien z Pabianic, szuka w ten sposób dystrybutorów w Belgii, Irlandii i Kanadzie. Kampanie celują we właścicieli salonów stolarki i architektów, lejek kończy się formularzem partnerskim, a dział współpracy odpowiada w 24 godziny. Efekt: od 2 do 4 zapytań dziennie od partnerów z rynków zagranicznych.

Najczęstsze pytania o lejek sprzedażowy

Lejek marketingowy kończy się zwykle na zdobyciu kontaktu. Lejek sprzedażowy obejmuje też to, co dzieje się po zapytaniu: kontakt handlowca, ofertę i podpisanie umowy. W praktyce warto traktować je jako jeden proces i mierzyć go od reklamy do umowy.
Najczęściej cztery: świadomość, zainteresowanie, decyzja i zakup. Liczba etapów jest mniej ważna niż to, czy wiesz, ile osób przechodzi z jednego do drugiego i gdzie odpada ich najwięcej.
Źródło ruchu, na przykład kampania w Google albo na Facebooku, strona albo landing page z formularzem, CRM, w którym lądują zapytania, i analityka, która łączy reklamę z wynikiem. Nie potrzebujesz drogich platform, żeby zacząć.
Zależy od tego, co już masz. Jeśli masz stronę i CRM, wystarczy kampania i landing page. Jeśli zaczynasz od zera, dochodzi strona i wdrożenie CRM. Wycenę dopasowaną do Twojej firmy przygotujemy po bezpłatnej konsultacji, zobacz generowanie leadów.