Ponad 5 zgłoszeń dziennie z kampanii, która chodzi bez przerwy od 2 lat.
Zestaw reklam chodził dziewięć miesięcy i zaczął się wypalać: przeciętny odbiorca widział reklamę pięć razy, a tysiąc wyświetleń kosztowało 65,62 zł. Podmiana kreacji zbiła ten koszt o 47% i potroiła zasięg. Koszt leada został przy tym prawie bez zmian i to jest najciekawsza część tego case'u.
Ta firma nie prowadzi social mediów. Nie ma kalendarza postów, nie buduje społeczności i nie odpowiada na komentarze. Ma za to kampanię, która chodzi bez przerwy od dwóch lat i codziennie przyprowadza ponad pięć osób zainteresowanych sprzedażą nieruchomości. To jest dowód, że do pozyskiwania klientów wystarczy dobrze ustawiona reklama.
Jeden zestaw reklam, trzy kreacje, dziesięć tygodni.
Małe konto z jednym zadaniem: zbierać leady przez formularz natywny w Meta. Poniżej pełny rachunek.
Konto, w którym pracuje tylko kreacja.
Trzy kreacje na starcie, jedna po tygodniu.
QKA zbiera leady w nieruchomościach przez formularz natywny w Meta. Bez landing page'a i bez przeładowania na stronę: klient klika reklamę, formularz otwiera się w aplikacji, dane trafiają prosto do konta reklamowego. Stąd wysoka konwersja kliknięcia na leada, 21,5%.
Do jednego zestawu reklam weszły trzy warianty graficzne: G1, G2 i G3. Algorytm rozdzielił między nie budżet w kilka dni i sprawa była rozstrzygnięta. G2 zabrała 84,5% leadów i 81,3% wydatku. G3 dostała resztki. G1 zdążyła zebrać siedem leadów, po czym została odrzucona przez moderację Meta i przestała się wyświetlać.
Zestaw, który zaczął się wypalać.
Poprzedni zestaw reklam pracował dziewięć miesięcy i dowiózł 89 leadów po 16,44 zł. Problem widać w dwóch liczbach: częstotliwość 4,95 i CPM 65,62 zł. Przeciętny odbiorca zobaczył tę samą reklamę pięć razy, a Meta liczyła sobie za wyświetlenia dwa razy więcej niż powinna przy tak wąskiej grupie.
To klasyczny objaw zmęczenia kreacją. Zasięg przestaje rosnąć, algorytm dokłada wyświetlenia tym samym osobom, koszt tysiąca odsłon rośnie, a wynik stoi w miejscu. Konto miało tylko jedną dźwignię, bo nie ma tu ani landing page'a, ani drugiego kanału. Zostawała podmiana grafik.
Najtańszy lead w koncie kosztowało 10,93 zł i przyniosła je kreacja G1. Ta sama, którą moderacja Meta odrzuciła po kilku dniach.
Trzy nowe grafiki zamiast jednej zmęczonej.
Do zestawu weszły trzy warianty naraz, przy budżecie 30 zł dziennie. Chodziło o to, żeby algorytm miał z czego wybierać i żeby odbiorca przestał oglądać w kółko tę samą planszę.
Efekt po stronie kosztu wyświetleń jest jednoznaczny. CPM spadł z 65,62 zł do 34,62 zł, czyli o 47%. Zasięg wzrósł z 4 507 do 13 708 osób, ponad trzykrotnie. Koszt kliknięcia w link zszedł z 4,19 zł do 3,48 zł.
Efekt po stronie leadów jest znacznie skromniejszy. Koszt jednego wyniósł 16,16 zł wobec 16,44 zł wcześniej, czyli praktycznie tyle samo. Tańsze wyświetlenia poszły w gorszą klikalność: CTR linku spadł z 1,565% do 0,996%. Nowe grafiki docierają dalej i taniej, ale przekonują słabiej.
Cztery ruchy na koncie, które ma jedną dźwignię.
Bez landing page'a, bez drugiego kanału i bez danych sprzedażowych. Wszystko rozstrzyga się na poziomie grafiki i formularza.
Odczytać zmęczenie z częstotliwości, nie z wyniku
Liczba leadów w starym zestawie wyglądała znośnie, 89 sztuk po 16,44 zł. Sygnał ostrzegawczy siedział gdzie indziej: częstotliwość 4,95 i CPM 65,62 zł przy zasięgu 4 507 osób. Kampania kręciła się w kółko po tej samej grupie i płaciła za to coraz więcej.
Trzy warianty naraz zamiast jednego następcy
Zamiast podmieniać grafikę na jedną nową, weszliśmy z trzema. Algorytm rozdziela budżet sam i robi to szybciej niż ręczne testy: po kilku dniach 81,3% wydatku szło już na G2. To zmniejsza ryzyko, że nowa kreacja okaże się gorsza od starej.
Przyjąć odrzucenie z moderacji jako element pracy
G1 została odrzucona przez moderację Meta po 76,48 zł wydatku. Miała najniższy koszt leada w całym koncie, 10,93 zł, więc strata jest realna. Dlatego trzy kreacje naraz to nie fanaberia: gdyby to była jedyna grafika, konto stanęłoby na kilka dni.
Zostawić formularz w Meta zamiast wysyłać na stronę
Formularz natywny otwiera się w aplikacji, bez ładowania strony. Z 539 kliknięć w link wyszło 116 leadów, czyli 21,5%. Landing page przy takim ruchu musiałby konwertować bardzo wysoko, żeby dorównać, a do tego kosztowałby czas i pieniądze na budowę.
54 139 wyświetleń, 539 kliknięć, 116 leadów.
Liczby pochodzą z Menedżera Reklam Meta, z poziomu pojedynczych reklam i zestawu reklam.
Gdzie poszedł budżet i co za niego przyszło.
| Kreacja | Budżet | Leady | CPL |
|---|---|---|---|
| G2 | 1 524,47 zł | 98 | 15,56 zł |
| G3 | 273,27 zł | 11 | 24,84 zł |
| G1 (odrzucona) | 76,48 zł | 7 | 10,93 zł |
| Razem | 1 874,22 zł | 116 | 16,16 zł |
| Odcinek | Budżet | Leady | CPL |
|---|---|---|---|
| Pierwsze 3 tygodnie | 661,95 zł | 54 | 12,26 zł |
| Kolejne 6,5 tygodnia | 1 212,27 zł | 62 | 19,55 zł |
| Całe 10 tygodni | 1 874,22 zł | 116 | 16,16 zł |
Podmiana kreacji zbiła koszt wyświetleń, ale nie koszt leada.
Po lewej zestaw sprzed zmiany, po prawej trzy nowe grafiki. Ten sam formularz i ta sama grupa odbiorców.
Trzy grafiki, jedna decyzja algorytmu.
Ten sam zestaw, ten sam budżet dzienny i ten sam formularz. Meta rozdzieliła wyświetlenia sama.
Im dłużej kampania biegnie, tym drożej.
Dwa odczyty tego samego zestawu kreacji pokazują, jak koszt leada rośnie wraz z wyczerpywaniem się grupy odbiorców.
Nowe grafiki obniżyły koszt tysiąca wyświetleń o 47% i potroiły zasięg. Koszt leada zmienił się o 28 groszy.
Twoja kampania kręci się w kółko po tej samej grupie?
Konto QKA miało jedną dźwignię i wycisnęliśmy z niej tyle, ile się dało: wyświetlenia o 47% tańsze, zasięg trzykrotnie większy, zmęczenie kreacją zdjęte. Koszt leada został przy tym w miejscu i mówimy o tym wprost, bo to pokazuje, gdzie kończy się praca nad grafiką. Możemy sprawdzić, jak wygląda Twoje konto: czy problem siedzi w kreacji, w grupie odbiorców, czy w tym, co dzieje się już po wypełnieniu formularza.
Umów bezpłatną konsultację