Wybierasz pakiet albo rozmowę
Klikasz pakiet z cennika albo umawiasz bezpłatną konsultację. Nie wiesz, co wybrać? Doradzimy podczas rozmowy.
Twój ruchPromocja na strony internetowe dla firm z Obornik. Po wdrożeniu widać czarno na białym, skąd przyszło każde zapytanie. Projekt, teksty, SEO na start, hosting oraz opieka bez osobnych rachunków. Termin od 3 do 10 dni roboczych.




















Kilka wdrożeń z ostatnich miesięcy. Przy każdym z nich po kwartale siadamy do raportu i sprawdzamy, co faktycznie przyprowadziło klientów.
Projektowanie stron internetowych w Obornikach kończymy podłączeniem pomiaru, nie samą publikacją. Analytics oraz Search Console ustawiamy w dniu startu, formularz oznaczamy tak, żeby dało się policzyć wysłane zgłoszenia, a numer telefonu podpinamy pod zliczanie kliknięć. Po trzech miesiącach siadamy do liczb i mówimy, co z nich wynika. Bez tego ocena strony sprowadza się do tego, czy komuś się podoba. Podłączenie pomiaru wchodzi w cenę wdrożenia i nie jest osobną pozycją w wycenie. Konta zakładamy na Waszą firmę, więc dane zostają u Was także po zakończeniu współpracy.
Od Ciebie materiały i lista miejscowości, w których chcesz mieć klientów. Reszta po naszej stronie: struktura pod frazy lokalne, treści, Google Business Profile i indeksacja w Google.
Klikasz pakiet z cennika albo umawiasz bezpłatną konsultację. Nie wiesz, co wybrać? Doradzimy podczas rozmowy.
Twój ruchWysyłamy Ci krótką listę pytań o Twoją firmę, ofertę i cele. Prosimy w niej też o słowa kluczowe oraz miejscowości, w których chcesz się wyświetlać w Google.
Robimy myOdsyłasz wypełnioną listę wraz z logo, zdjęciami i dostępami. To Twój ostatni krok, dalej wszystko robimy my.
Twój ruchUkład strony, autorska grafika i teksty pisane pod sprzedaż. Pokazujemy pierwszy kierunek do Twojej akceptacji.
Robimy myStrona, formularze, podstrony pod każdą wskazaną miejscowość, Google Business Profile, zgody RODO i analityka. Wszystko w jednym miejscu.
Robimy mySprawdzamy telefon, szybkość i formularze, publikujemy stronę, zgłaszamy ją do indeksacji i ruszamy z pozycjonowaniem lokalnym.
Robimy myZobacz efekt firmy, która działa lokalnie w promieniu 35 km od siedziby. Po utworzeniu strony i zaindeksowaniu jej, strona wyświetla się w Google w pierwszej dziesiątce w ponad 30 miejscowościach.
Strona wyświetla się w Google na zapytania z każdej okolicznej miejscowości, bez wydawania złotówki na reklamy.
Wybierz pakiet i zamów wycenę w 2 minuty. Nie wiesz, co wybrać? Zaznacz cokolwiek i wyślij zgłoszenie, a my podpowiemy, co będzie dla Ciebie najlepsze.
Każdy pakiet obejmuje także „Wszystkie Złote Standardy”.
Dodatkowe funkcjonalności: kalkulatory, integracje, automatyzacje, asystenci AI, a dla podmiotów publicznych standard WCAG i ułatwienia dostępu. Wszystko czego potrzebuje Twoja organizacja, wyceniane indywidualnie.
Zapytaj o wycenęNie wiesz, który pakiet wybrać? Doradzimy w 5 minut, bez zobowiązań.
Zadzwoń i zapytaj: 727 940 669Inni policzą to jako osobne pozycje. U nas każdy pakiet zawiera to w cenie, od pierwszego dnia.
Uczciwie: nie gwarantujemy konkretnej pozycji w Google ani cytowania w ChatGPT czy Gemini. Przygotowujemy stronę zgodnie z praktykami, które realnie zwiększają Twoje szanse, i pokazujemy realne efekty naszych klientów.
Cześć. Z tej strony Szymon Przybylski.
Pytanie, na które większość firm nie umie odpowiedzieć, brzmi prosto: ile klientów przyszło z Waszej strony w zeszłym miesiącu. Nie chodzi o wejścia, tylko o ludzi, którzy zadzwonili albo napisali.
Powód jest zwykle ten sam. Strona powstała, została opublikowana i na tym praca się skończyła. Nikt nie podłączył pomiaru, więc telefon dzwoni, a nikt nie pyta dzwoniącego, skąd ma numer.
Bez tej wiedzy każda kolejna decyzja jest zgadywaniem. Dokładać podstrony czy nie. Uruchamiać kampanię czy poczekać. Zmieniać stronę czy zostawić. Odpowiedź na każde z tych pytań siedzi w liczbach, których nikt nie zbiera.
Dlatego pomiar podłączamy w dniu publikacji, zanim ktokolwiek zdąży na stronę wejść. Formularz oznaczamy osobno, kliknięcia w numer telefonu też, a każda podstrona ma swoją pozycję w raporcie. Po trzech miesiącach widać, która usługa przyprowadza zapytania, a która stoi. To jest ta chwila, w której da się podjąć sensowną decyzję o kolejnym kroku. Wcześniej każda zmiana na stronie opiera się na przeczuciu, a przeczucie bywa drogie. Widać to najlepiej wtedy, gdy firma przebudowuje stronę, która akurat działała najlepiej.
Może być tak, że któraś z tych sytuacji brzmi znajomo:
Któryś punkt trafia? To dobrze trafiłeś. Projektowanie stron internetowych w Obornikach prowadzimy tak, żeby po kwartale dało się powiedzieć, co przyniosła, a nie tylko jak wygląda.
Od kompletu materiałów do publikacji mija 3 do 10 dni roboczych. Duży serwis albo sklep dłużej, i mówię o tym od razu.
Do tego 30 Złotych Standardów opisanych wyżej, wchodzących w każdy pakiet od pierwszego dnia.
Landing page zaczyna się od 2500 zł, strona firmowa do sześciu podstron od 3500 zł, rozbudowany serwis do dwudziestu pięciu podstron albo sklep od 7000 zł. Większość projektów mieści się między 3500 a 12 000 zł, a rynkowa wartość tego, co dostajesz, przekracza 20 000 zł.
Jeśli wolisz zacząć mniejszym krokiem, jest wariant abonamentowy od 199 zł miesięcznie. Serwis zawsze da się rozbudować później, o ile struktura była od początku pomyślana pod rozwój.
Na bezpłatnej konsultacji przejdziemy przez Twoją ofertę i wyjdzie z tego lista podstron z uzasadnieniem. Powiem też, czego moim zdaniem nie warto robić na tym etapie. Dostaniesz konkretny zakres, termin i pełną wycenę.
Chcesz w końcu wiedzieć, co działa? Wypełnij formularz, odezwę się i pokażę, co da się zmierzyć u Ciebie.
(Zastrzeżenie: nie sprzedaję większego serwisu tam, gdzie wystarczy mniejszy. Wolę wrócić do rozbudowy za rok.)
Prawdziwe firmy, prawdziwe marki. Oto, co piszą o współpracy z nami w Google i Oferteo.
Szymon zrobił mi stronę internetową i naprawdę jestem bardzo zadowolony z całej współpracy. Od początku był świetny kontakt, wszystko zostało dokładnie omówione i zrobione zgodnie z moimi oczekiwaniami. Sama strona wygląda nowocześnie, działa szybko i jest przejrzysta zarówno na komputerze, jak i na telefonie. Duży plus za cierpliwość przy poprawkach i konkretne podpowiedzi.
Doskonała współpraca! Wreszcie po miesiącach poszukiwań znalazłam firmę, która zna się na 1000% na ustawieniach strony internetowej, WordPressie, połączeniu wszystkiego z FB i Google. Nie dość, że profesjonalne podejście, to jeszcze doskonała cena za tak szeroki wachlarz usług. Polecam wszystkim.
Współpraca na najwyższym poziomie. Wszystko sprawnie i profesjonalnie! Nasz sklep internetowy wygląda dokładnie tak, jak tego chcieliśmy, bez Was byłoby to niemożliwe. Fantastyczny kontakt z Panem Szymonem sprawił, że współpraca przebiegała bezproblemowo! Dziękujemy! Na pewno będziemy wracać i polecać.
Polecam Pana Szymona do współpracy. Duża wiedza z zakresu wykonywanych zleceń, szybkość pracy, bardzo dobry kontakt, a także duża ilość wsparcia i fachowych porad. Duże doświadczenie firmy Advertise24 na rynku sprawiło, że nasza współpraca była płynna i spełniła wszystkie oczekiwania.
Współpraca przy tworzeniu mojej strony internetowej była w pełni profesjonalna i bezproblemowa. Projekt został wykonany terminowo, estetycznie i zgodnie z moimi oczekiwaniami. Zdecydowanie polecam, rzetelność, kreatywność i świetny kontakt na każdym etapie współpracy. Pozdrawiam mamanieidealna.
Bardzo polecamy Advertise 24. Pan Szymon jest profesjonalistą w każdym calu. Proces tworzenia strony przebiegał bardzo sprawnie, nasze pomysły i uwagi były na bieżąco uwzględniane, a kontakt był doskonały od początku do końca. Efekt końcowy to piękna strona, która naprawdę oddaje to, czego oczekiwaliśmy. Dziękujemy za świetną współpracę i zdecydowanie polecamy!
Nie musisz od razu wybierać pakietu. Zostaw kontakt, a zadzwonimy i spokojnie omówimy, czego potrzebuje Twoja firma i co ma się dziać na stronie.
Oddzwonimy w ciągu 24 godzin, doradzimy zakres i podamy orientacyjny koszt.
Zastanawiasz się, jak wygląda współpraca? Poniżej znajdziesz odpowiedzi na pytania, które słyszymy najczęściej.
Oferta jest jedna, ale co innego trzeba mierzyć w warsztacie, a co innego w sklepie. Rozwiń profil najbliższy temu, czym się zajmujecie.
Poniżej pięć spraw, które wracają w rozmowach o tym, czy strona się opłaca. Krótsze odpowiedzi znajdziecie w pytaniach wyżej.
Wystarczą trzy. Pierwsza to liczba zapytań, czyli wysłanych formularzy razem z kliknięciami w numer telefonu. Druga to źródło, z którego przyszły. Trzecia to podstrona, na której się zaczęły. Wszystko inne jest ciekawostką. Te trzy wystarczą, żeby powiedzieć, czy miesiąc był lepszy od poprzedniego oraz co za tym stało.
Liczby, które można spokojnie pominąć, to czas na stronie oraz współczynnik odrzuceń. Brzmią poważnie, tylko o sprzedaży nie mówią nic, bo ktoś może przeczytać cennik w dwadzieścia sekund i zadzwonić. Przy stronie firmowej liczy się zapytanie, nie czas oglądania. Podobnie z liczbą odsłon: rośnie od jednej ciekawej podstrony, a telefon dzwoni tyle samo.
Raport ustawiamy tak, żeby te trzy liczby były na wierzchu, a reszta została schowana głębiej. Dzięki temu przegląd raz w miesiącu zajmuje kilka minut i faktycznie się zdarza. Jeśli prowadzicie też kampanie reklamowe, dokładamy koszt jednego zapytania, bo bez niego budżet ocenia się na wyczucie. Cały przegląd zajmuje wtedy kilka minut miesięcznie zamiast godziny klikania po panelach.
Najprostszy sposób jest ręczny: pytacie dzwoniącego, skąd ma numer. Działa, tylko połowa ludzi nie pamięta, a przy większym ruchu nikt tego nie zapisuje. Dlatego równolegle ustawiamy pomiar po stronie strony. Jedno drugiego nie wyklucza, bo pytanie przez telefon wychwytuje też polecenia, których narzędzia nie widzą.
Formularz oznaczamy tak, żeby każde wysłanie zapisywało się jako zdarzenie razem ze źródłem wejścia. Kliknięcie w numer telefonu liczymy osobno, bo na telefonie to najczęstsza droga kontaktu. Dzięki temu strona przestaje być czarną skrzynką. Widać w niej także adres e-mail kliknięty w stopce.
Trzeci element to oznaczenia w adresach, jeśli wysyłacie mailing albo prowadzicie profile w mediach społecznościowych. Bez nich wszystkie te wejścia lądują w jednym worku i nie da się powiedzieć, co je przyniosło. Oznaczenia przygotowujemy raz, a potem doklejacie je sami, bo to kwestia skopiowania końcówki adresu.
Trzy miesiące to pierwszy moment, w którym dane mają sens. Wcześniej strona jest jeszcze indeksowana, a liczby skaczą. Po kwartale widać już powtarzalny obraz, na którym da się oprzeć decyzję. Krótszy okres pokazuje przypadek, bo jeden dobry tydzień zawyża całą średnią.
W raporcie pokazujemy, ile było zapytań, z jakich fraz przyszli ludzie oraz które podstrony pracowały. Do tego pozycje na frazy ustalone przed startem, bo z nich wynika, czy praca nad widocznością idzie w dobrą stronę. Pokazujemy też frazy, o których nikt nie myślał, a które przyprowadziły ludzi, bo z nich często wychodzą pomysły na kolejne podstrony.
Na końcu jest część najważniejsza, czyli co z tego wynika. Zwykle wychodzi lista dwóch albo trzech rzeczy do zrobienia w kolejnym kwartale: dopisać podstronę, poprawić opis, zmienić kolejność sekcji. Rozbudowa strony idzie potem po tej liście, od pozycji o największym wpływie. Dzięki temu kolejne wydatki mają uzasadnienie w danych.
Wejścia da się kupić i da się je zdobyć przypadkiem. Podstrona z ciekawym poradnikiem potrafi przyprowadzić setki osób, z których żadna niczego nie kupi, bo szukały czegoś innego. Wykres rośnie, a w firmie nic się nie zmienia. To najczęstsza pułapka przy ocenie strony.
Dlatego patrzymy na stosunek: ile z wejść skończyło się zapytaniem. Przy usługach lokalnych zdrowy wynik to kilka procent, przy droższych rzeczach bywa mniej i to normalne. Ważniejsze od samej liczby jest to, czy rośnie z miesiąca na miesiąc. Porównywanie się z cudzymi wynikami niewiele daje, bo różnice między branżami są większe niż różnice między stronami.
Kiedy wejść przybywa, a zapytań nie, problem siedzi zwykle w treści albo w drodze do kontaktu, nie w widoczności. Wtedy poprawiamy opisy usług oraz układ podstron, zamiast dokładać kolejny ruch. Dokładanie ruchu do strony, która go nie zamienia na zapytania, kosztuje najwięcej ze wszystkich możliwych kroków.
Najpierw sprawdzamy, czy pomiar w ogóle jest prawidłowy. Zdarza się, że formularz wysyła zgłoszenia, tylko zdarzenie nie zapisuje się z powodu wtyczki albo zmiany w szablonie. To pierwsza rzecz do wykluczenia, zanim ktokolwiek zacznie przebudowywać stronę. Sprawdzenie sprowadza się do wysłania testowego zgłoszenia i sprawdzenia, czy zapisało się jako zdarzenie.
Jeśli pomiar działa, patrzymy, na którym kroku ludzie znikają. Inaczej naprawia się podstronę, na którą nikt nie wchodzi, a inaczej taką, na którą wchodzą i wychodzą po dwóch sekundach. Pierwsza to sprawa dla widoczności, druga dla treści. Rozróżnienie jest ważne, bo naprawia się je inaczej.
Czasem odpowiedź brzmi: strona jest w porządku, a problem leży w obsłudze zapytań po ich wysłaniu. Mówimy to wprost, bo uporządkowanie obsługi bywa tańsze niż kolejna przebudowa serwisu. Odpowiedź tego samego dnia zmienia wyniki mocniej niż zmiany w wyglądzie.
Pracujemy zdalnie, więc odległość niczego nie zmienia. Poniżej miejscowości wokół Obornik, dla których także mamy ofertę. Kliknij, żeby ją zobaczyć.
Nie ma Twojej miejscowości na liście? Tworzymy strony dla firm z całej Polski i zagranicy. Nie tylko Oborniki. Niezależnie od tego, gdzie działa Twoja firma. Wypełnij formularz i porozmawiajmy o Twojej stronie oraz celach biznesowych.
Ponad dwadzieścia usług, które składają się w jeden system. Obróć karuzelę, żeby zobaczyć wszystko, albo zawęź widok do jednej kategorii.
Przesuń w lewo lub w prawo
Zostaw kontakt, a odeślemy bezpłatną wycenę. Powiemy przy okazji, co da się zmierzyć na Twojej obecnej stronie. Sam przegląd nic nie kosztuje i nie kończy się ofertą wysyłaną co tydzień.
Nie płacisz online. Odezwiemy się z konkretną wyceną i terminem. Płatność dzielimy na pół: 50% przed startem prac i 50% po odbiorze gotowej strony.